14 maja 2015

Próbny

Riley siedziała na brzegu czarnego jeziora które jest naprawdę czarne.Jak praktycznie wszystko w ciemnej sferze.Nasza bohaterka rozmyślała o tym że każdy z jej rodzeństwa jest już na ziemi i wypełnia misję którą zlecił im ich ojciec-Gorog.Gorog jest panem ciemnej sfery.Jej rozmyślanie przerwała Nelly.
-Riley!Twój ojciec chce cię widzieć!-Krzyczała Nelly.Riley na te słowa szybko podniosła się z mokrej ziemi na której siedziała.Wyminęła przyjaciółkę i pobiegła do swego ojca.Przed wejściem do sali tronowej przystanęła,poprawiła włosy i weszła dumnym krokiem jak na córkę władcy przystało.Pan ciemnej strefy widząc swą córkę nakazał jej gestem podejść bliżej.Posłusznie podeszła i ukłoniła się nisko mówiąc:
-Podobno chciałeś mnie widzieć ojcze.
-Tak.Mam dla ciebie zadanie.-Po usłyszeniu tych słów czarnowłosa zaciekawiła się tym co chciał jej powiedzieć Gorog.-Chciałbym abyś zajęła się jednym człowiekiem który włada bardzo potężną mocą.
-Kim jest ten człowiek?-Spytała
-To Ross Shor Lynch.-Wypowiadając te słowa ruchem ręki wzniósł kłąb dymu w którym ukazało się zdjęcie chłopaka.
-Nie wygląda na kogoś kto ma potężną moc...-Zauważyła Riley wpatrując się w zdjęcie.
-Masz rację.Nie wygląda na kogoś takiego,ale zaufaj mi że jest naprawdę bardzo potężny.Od tego po czyjej będzie stronie zależy los świata.Musisz przeciągnąć go na naszą stronę.-Powiedział
-Kiedy mam zacząć?
-Jak najszybciej się da.-Odpowiedział bardzo poważnie.
-Dobrze.Daj mi jego adres i mogę ruszać.
-Jego adres to Seville Road 69.Riley słońce uważaj na siebie.-Powiedział na odchodne i przytulił swą najmłodszą córkę.
-Będę uważała.Obiecuję.Pożegnam się z Nelly i ruszam.-Riley wyszła z sali tronowej i poszła do pokoju który dzieliła ze swoją najlepszą przyjaciółką.
-I co?-Nelly od razu zaatakowała naszą bohaterkę mnóstwem pytań.
-Ruszam na ziemię.Przyszłam się tylko pożegnać i zabrać parę rzeczy.
            ***
Rocky i Ross siedzieli w salonie i grali na konsoli.
-Idę na imprezę.-Powiedział nagle Rocky.-Młody idziesz ze mną?-Spytał młodszego blondyna.
-Ty się jeszcze pytasz?-Zdziwił się Ross.
-Dobra Ross to za 10 minut w garażu.-Zarządził brunet.Po czym się rozeszli się do swoich pokoi,aby się przygotować.Po dziesięciu minutach zgodnie z umową bracia spotkali się w garażu przy czarnym Lamborgini Rikera.I razem pojechali na imprezę do jednego z nocnych klubów.Ross poszedł do baru,aby napić się czegoś mocniejszego

2 komentarze:

  1. Tu się tylko bawię Css'em to nic ważnego.Tu się tylko bawię Css'em to nic ważnego.Tu się tylko bawię Css'em to nic ważnego.Tu się tylko bawię Css'em to nic ważnego.Tu się tylko bawię Css'em to nic ważnego.Tu się tylko bawię Css'em to nic ważnego.Tu się tylko bawię Css'em to nic ważnego.Tu się tylko bawię Css'em to nic ważnego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu się tylko bawię Css'em to nic ważnego.Tu się tylko bawię Css'em to nic ważnego.Tu się tylko bawię Css'em to nic ważnego.

      Usuń